Bitwa pod Grunwaldem 1410

    
INNE Fotoreportaże

Bitwa pod Grunwaldem 1410
Jagiełło w niebezpieczeństwie


600-lecie bitwy
pod Grunwaldem


Grunwald 2010

Bitwa pod Grunwaldem

Grunwald Przed bitwą Grunwald
Przed bitwą


- Grunwald
Pierwsze starcie


- Grunwald
Jagiełło w niebezpieczeństwie


- Grunwald
Mistrz pruski Ulryk padł


- Grunwald
Nie tylko bitwa







Baterie
Akumulatory
do aparatów
cyfrowych, kamer
i notebook-ów







Strony internetowe
Witryny CMS dla firm


W 1410 r połączone wojska polsko-litewsko-ruskie w liczbie ok. 29 tys. pod dowództwem Władysława Jagiełły starły się z wojskami krzyżackimi liczącymi ok. 21 tys. zbrojnych.
Bitwa pod Grunwaldem była jedną z największych bitew średniowiecza i zakończyła się porażką krzyżaków.
W bitwie poległ dowodzący wojskiem zakonu wielki mistrz Ulrich von Jungingen.
Klęska pod Grunwaldem zapoczątkowała zmierzch potęgi Zakonu.
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Chorągwie wojsk krzyżackich:
Wojsko krzyżackie było znacznie słabsze, zarówno gdy chodzi o liczbę i siłę żołnierzy, jak i chorągwie . Dwa znaki, czyli chorągwie miał mistrz. Pod jedną wielką umieszczono wszystko, co przedstawiało siłę, a druga była mniejsza. Obydwie miały jako znak czarny krzyż oraz pośrodku również czarnego orła.
Była też trzecia chorągiew całego Zakonu, której znakiem był szeroki czarny krzyż na białym polu. Jej dowódcą był marszałek pruski Fryderyk Wallenrod.
Również czwarta chorągiew, księcia oleśnickiego Konrada Białego Kantnera, miała za znak czarnego orła na żółtym polu. Konrad jako jedyny z książąt śląskich brał osobiście udział w walce ze swoimi wojskami, choć wolą i sercem uczestniczyli w niej niewątpliwie prawie wszyscy inni książęta śląscy.
Dalej piąta chorągiew, księcia szczecińskiego Kazimierza , miała jako znak gryfa w białym polu. On również osobiście ze swoimi wojskami pomagał mistrzowi i Krzyżakom.



Szósta chorągiew, św. Jerzego, miała jako znak czerwony krzyż na białym polu. Jej dowódcą był Jerzy Gersdorff, który bardziej cenił odwagę rycerską niż ucieczkę.
Siódma chorągiew, biskupa pomezańskiego, ze św. Janem Ewangelistą jako znakiem w postaci żółtego orła z dwoma żółtymi pastorałami po bokach. Dowodził nią Markward von Reszemburg.
Ósma chorągiew, biskupa i biskupstwa sambijskiego, miała za znak trzy czerwone mitry na białym polu. Dowodził nią hrabia Henryk z Kamieńca z Miśni.
Dziewiąta chorągiew biskupa i biskupstwa chełmińskiego, czyli riesenburskiego , miała za znak nagi czerwony miecz i skrzyżowany z nim w poprzek czerwony pastorał na białym polu. Jej dowódcą był Teodoryk z Sonnenburga.
Dziesiąta chorągiew, biskupa i biskupstwa warmińskiego, czyli lidzbarskiego, miała jako znak na polu do połowy czerwonym biały obraz Baranka Bożego podnoszącego jedną nogą nad sobą mały proporczyk. Z jego szyi spływała krew do podstawionego kielicha. Druga połowa pola była całkowicie biała.
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006

Jedenasta chorągiew, wielkiej komturii, miała jako znak szeroką białą belkę na czerwonym polu. Jej dowódcą był wielki komtur Konrad Lichtenstein.
Dwunasta chorągiew, miasta Chełmna, miała za znak fale wodne w połowie białe, a w drugiej połowie czerwone oraz czarny krzyż z czarną obwódką u góry. Niósł ją chorąży chełmiński Mikołaj zwany Niksz, którego potem mistrz krzyżacki Henryk von Plauen, następca Ulryka von Jungingen pozbawił głowy za rzekomą niewierność. Jej dowódcami byli rycerze: Janusz Orzechowski i Konrad z Robakowa.
Trzynasta chorągiew, skarbnika zakonu, miała za godło biały klucz na czerwonym polu. Jej dowódcą był skarbnik krzyżacki Merheim.
Czternasta chorągiew, komturii i miasta Grudziądza, miała za znak czarną głowę żubra na białym polu. Jej dowódcą był komtur Grudziądza Wilhelm Helfenstein.
Piętnasta chorągiew, komturstwa i miasta Balgi , miała jako znak czerwonego wilka na białym polu.
Szesnasta chorągiew, komturii i miasta Kowalewa, miała jako znak na białym polu dwie czerwone ryby wygięte w łuk i dotykające się nawzajem pyszczkami i ogonami. Jej dowódcą był komtur Kowalewa Mikołaj Viltz.
Siedemnasta chorągiew, miasta Królewca, miała w godle na czerwonym polu białego lwa z żółtą koroną na głowie, a nad nią czarny krzyż na białym polu. Jej dowódcą był wicemarszałek, czyli wicekomtur królewiecki.
Osiemnasta chorągiew, komturii starogrodzkiej, miała jako znak cztery kwadratowe pola, dwa czarne i dwa białe. Jej dowódcą był komtur Starogrodu Wilhelm Nippen.
Dziewiętnasta chorągiew, komturii miasta Tucholi, miała w godle dwa pola: czerwone i białe przedzielone jednak w środku czarnymi liniami. Jej dowódcą był komtur tucholski Henryk.
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006

Dwudziesta chorągiew, zamku i komturii nieszawskiej, miała jako znak w środku białe pole, po obu zaś bokach czarne. Jej dowódcą był komtur nieszawski Konrad Hatzfeld (11).
Dwudziesta pierwsza chorągiew, żołnierzy zaciężnych z Westfalii, miała jako znak dwie strzały czerwone złożone na krzyż na białym polu.
Dwudziesta druga chorągiew, wójtostwa i miasta Rogoźna , miała za znak w białym polu na czerwonym pasie przecinającym je w poprzek trzy róże. Jej dowódcą był wójt Rogoźna Fryderyk von Wenden.
Dwudziesta trzecia chorągiew, komturii i miasta Gdańska, miała jako znak dwa krzyże, jeden czerwony na białym polu i drugi biały w czerwonym polu . Jej dowódcą był komtur Jan Schönenfeld.
Dwudziesta czwarta chorągiew, komturii i miasta Engelsberg, które po polsku nazywa się Koprzywno , miała za znak na czerwonym polu postać anioła w bieli z rozpostartymi skrzydłami i rękami. Dowodził nią komtur Engelsbergu Burchard Vobeke.
Dwudziesta piąta chorągiew, komturii i miasta Brodnicy, miała jako znak czerwonego jelenia z rogami na białym polu. Jej dowódcą był komtur Brodnicy Baldwin Stal.
Dwudziesta szósta chorągiew, zamku Bratjan i Nowego Miasta, miał za znak trzy jelenie rogi splecione w krąg na białym polu. Jej dowódcą był wójt z Bratjanu Jan von Redern.
Dwudziesta siódma chorągiew, miasta Brunsbergi, miała za znak dwa krzyże: jeden biały na czarnym polu, drugi czarny na białym polu.
Dwudziesta ósma chorągiew, najemnych rycerzy, miała za znak jedną strzałę zakończoną ostrym grotem, a drugą drewnianą, bez żelaza i grotu, obydwie natomiast czerwone, skrzyżowane na białym polu.
Dwudziesta dziewiąta chorągiew, rycerzy najemnych, miała jako godło białego wilka na czerwonym polu. Znajdowały się w niej wojska Szwajcarów, którzy na własny koszt wspomagali mistrza i Zakon pruski.
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006

Trzydziesta chorągiew, komturii i miasta Łasin, czyli Leszken, miała jako znak trzy pola, górne czerwone, dolne czarne, a środkowe białe. Dowodził nią wójt Łasina Henryk Kunseck.
Trzydziesta pierwsza chorągiew, komturii i miasta Człuchowa, miała jako znak w górnej części wyobrażenia Baranka Bożego na czerwonym polu trzymającego nad sobą jedną nogą biały proporczyk, z piersi [Baranka] spływała do kielicha krew. W dolnej zaś części miała tylko białe pole. Dowodził nią komtur człuchowski Arnold von Baden.
Trzydziesta druga chorągiew, miasta Bartoszyc, miała za znak biały topór na czarnym polu.
Trzydziesta trzecia chorągiew, komturii i miasta Ostródy, miała jako znak cztery pola podzielone na kwadraty białe i czerwone. Dowodził nią komtur ostródzki Pinzenau.
Trzydziesta czwarta to chorągiew rycerstwa ziemi chełmińskiej, mająca jako znak fale wodne czerwone i białe, nad nimi czarny krzyż. Dowodził nią komtur toruński Jan hrabia von Sayn.
Trzydziesta piąta chorągiew, komturii i miasta Elbląga, miała dwa białe krzyże na czerwonym polu, jeden w górnej, drugi w dolnej części. Dowodził nią komtur elbląski Werner Tettingen.
Trzydziesta szósta to chorągiew obcych rycerzy z Dolnych Niemiec, mający za znak czarny szeroki pas biegnący w poprzek białego pola.
Trzydziesta siódma chorągiew, komturii i miasta Torunia, miała jako znak zamek z trzema wieżami, czerwony z czarną bramą oraz otwartymi szkarłatnymi podwojami na białym polu. Dowodził nią wicekomtur toruński.
Chorągiew trzydziesta ósma, zebrana z rycerzy przybyłych z Nadrenii, miała za znak czarny, szeroki pas biegnący w poprzek białego pola.
Chorągiew trzydziesta dziewiąta, miasta Gniewu, po niemiecku Mewe. Dowodził nią komtur gniewski Jan hrabia von Wenden a znajdowali się w niej szlachta i mieszczanie okręgu gniewskiego oraz ci, których najęto z rycerzy przybyłych z Frankonii. Miała ona za znak dwie białe strzały na czerwonym polu przecinające się w poprzek, jedną z grotem, drugą drewnianą bez żelaza i grotu.
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006

Czterdziesta chorągiew, miasta, które się nazywa Święta Siekierka, po niemiecku Heiligenbeil , miała jako znak białą siekierę na czarnym polu.
Czterdziesta pierwsza chorągiew, komturii i miasta Brunszwiku, miała za znak czerwonego lwa na niebieskim polu, w trzech jednak miejscach, na piersi, na brzuchu i na jednej nodze - z białymi pasami, z żółtą koroną na głowie.
Czterdziesta druga chorągiew, komturii i miasta Gdańska, miała za znak w górnej części czerwony krzyż na białym polu, a w dolnej biały krzyż na czerwonym polu. Jej dowódcą był wicekomtur gdański.
Czterdziesta trzecia chorągiew składała się z rycerzy z Miśni. Miała jako znak w górnej części biały krzyż na czerwonym polu, a w dolnej czerwony krzyż na białym polu.
Czterdziesta czwarta chorągiew, komturii i miasta Szczytna, Miała jako znak białe i czerwone pole stykające się wzdłuż przekątnej. Dowodził nią komtur Szczytna, czyli Ortelsburga, Albert Eczbor.
Czterdziesta piąta to chorągiew komturii i miasta Ragnety, mająca za znak trzy czerwone hełmy na białym polu. Dowodził nią hrabia Fryderyk von Zollern komtur Ragnety.
Czterdziesta szósta chorągiew, miasta Knipawy, miała w górnej części czerwoną koronę na białym polu, w dolnej zaś biały krzyż na czerwonym polu.
Chorągiew czterdziesta siódma, która składała się z Inflantczyków, miała za znak trzy pola: Górne żółte, środkowe białe i dolne czerwone.
Czterdziesta ósma chorągiew, wójtostwa i miasta Tczewa, miała za znak cztery białe i czarne pola na kształt kraty. Dowodził nią wójt tczewski Mateusz Bebern.
Czterdziesta dziewiąta chorągiew, miasta Olsztyna większego, czyli Melzaku, miała za znak trzy pola górne czarne, środkowe białe i dolne czerwone.
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006

Chorągiew pięćdziesiąta, rycerzy najemnych, jako znak miała cztery pola: dwa czerwone i dwa niebieskie ułożone w szachownicę.
Pięćdziesiąta pierwsza chorągiew, komturii i miasta Brandenburga, miała za znak czerwonego orła na białym polu. Dowodził nią komtur Brandenburga Markward von Salzbach.
Chorągiew zaś komturii i miasta Świecie, która miała za znak tylko pole białe i czerwone ułożone w szachownicę, nie brała udziału w obecnej bitwie. Komtur bowiem Świecia Henryk von Plauen pozostał ze wszystkimi mieszkańcami i rycerzami komturii świeckiej, by powstrzymać najazd i pustoszenie ziemi pomorskiej, którego się obawiano ze strony Janusza Brzozogłowego z zamku Bydgoszczy, i nie mógł brać ze swoją chorągwią i ludźmi udziału w walce.
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006

Ucieczka Litwinów
Na początku bitwy prawie przez godzinę obydwa wojska walczyły ze zmiennym szczęściem i ponieważ żadne z nich nie ustępowało, ale bardzo dzielnie zabiegało o zwycięstwo, było rzeczą niepewną, na którą stronę przechyli się szala, która strona wyjdzie z walki zwycięsko. Kiedy bowiem krzyżacy zauważyli, że na lewym skrzydle wojska polskiego toczy się zawzięta i niebezpieczna dla nich walka, ponieważ wycięto już znaczniejsze ich oddziały, przerzucają siły na prawe skrzydło, gdzie znajdowało się wojsko litewskie, które miało rzadsze szeregi, mniej koni i słabsze uzbrojenie.
Po jego rozbiciu krzyżacy zamierzali silnie uderzyć na zastępy polskie. Nie spełniły się całkowicie nadzieje związane z tym planem. Kiedy wrzała zawzięta walka z Litwinami, Rusinami i Tatarami, wojsko litewskie zaczęło słabnąć i nie mogąc wytrzymać naporu wroga, wycofało się na odległość jednego jugera. Ponieważ zaś Krzyżacy napierali na nie silniej, musiało raz po raz cofać się i w końcu zawrócić do ucieczki.
Wielki książę litewski Aleksander starał się biczem i potężnym krzykiem powstrzymać ucieczkę, ale na próżno. Pociągnęło ono nadto za sobą mnóstwo zmieszanych z nimi Polaków. Wróg ścigał ich wiele mil wycinając i biorąc do niewoli uciekających w przekonaniu, że ich już całkowicie pokonał. Uciekających zaś ogarnął tak wielki strach, że wielu z nich nie zatrzymało się, aż przybyło na Litwę i rozgłaszało, że poległ król Władysław oraz wielki książę litewski Aleksander i że wyginęło również kompletnie ich wojsko.
W tej walce rycerze ruscy ze Smoleńska, stojąc przy trzech własnych chorągwiach i walcząc nader zawzięcie, zasłużyli na wielką chwałę jako jedyni, którzy nie wzięli udziału w ucieczce. Chociaż bowiem pod jedną chorągwią wycięto ich w najokrutniejszy sposób, a samą chorągiew podeptano na ziemi, w obu jednak pozostałych walczyli bardzo dzielnie, jak przystało mężom i rycerzom. Wyszli zwycięsko i przyłączyli się do zastępów polskich i jedyni w tym dniu uzyskali w wojsku Aleksandra Witolda pochwałę za dzielną i bohaterską walkę. Cała reszta pozostawiwszy Polaków w walce uciekała bezładnie przed pościgiem wroga. A wielki książę litewski Aleksander Witold zaniepokojony ucieczką swoich wojsk i obawiając się, że ich nieszczęsna walka przerazi Polaków, kiedy wysłani przez niego coraz to nowi gońcy na próżno błagali, by król poniechawszy wszelkiego ociągania się ruszył naprzód, przybywa pospiesznie sam, bez zbrojnego orszaku, prosząc gorąco króla, by podjął walkę i swą obecnością dodał walczącym niezłomnego ducha i odwagi.
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006

Zniknęła również w tym czasie z wojska królewskiego chorągiew św. Jerzego, pod którą walczyli wyłącznie najemni rycerze czescy i morawscy, a którą otrzymał do niesienia Czech Jan Sarnowski.
Ten z całym wojskiem czeskim i morawskim odszedł do gaju, w którym król polski Władysław odznaczył wiernych rycerzy pasem rycerskim. Chorągiew stała w tym lesie i nie myślała o powrocie do walki. Kiedy ją zobaczył podkanclerzy Królestwa Polskiego Mikołaj nie sądząc, że jest to chorągiew czeska, ale rycerza Dobiesława z Oleśnicy i jego całego rodu - malowany bowiem na tej chorągwi biały krzyż był nieco podobny do białego krzyża, który Dobiesław z Oleśnicy nosił jako znak w herbie - uniesiony ciężkim gniewem wyskoczywszy z namiotów królewskich z pisarzami i duchownymi, przybył aż do miejsca, w którym się ona zatrzymała, a przekonany, że jest tam Dobiesław z Oleśnicy, karci go ostro takimi słowami: "O przeniewierczy, o niegodziwy rycerzu! Czy nie wstydzisz się uciekać i usuwać się od walki, ukrywając się w tym lesie i gnuśniejąc w momencie, kiedy toczy się zawzięty bój twojego króla i jego wojska i kiedy twoi towarzysze, którzy walczą odważnie, są narażeni na śmiertelne niebezpieczeństwo? I to ty, który dzięki twojej niezwykłej odwadze odniosłeś wiele zwycięstw w staczanych przez ciebie pojedynkach. Przystoi to twojej czci? Plamisz przeogromnie tym występkiem siebie i cały swój ród, czego nigdy nie będziesz mógł zmyć".
Wstrząśnięty tymi słowami wspomniany chorąży czeski Jan Sarnowski przekonany, że je skierowano pod jego adresem, uchyliwszy przyłbicy odpowiada Mikołajowi: "Czcigodny ojcze, przeniosłem się tutaj nie ze strachu ani z własnej woli, ale pod usilnym naciskiem znajdujących się w mojej chorągwi rycerzy, którzy opuszczali pole walki". Na to rycerze z przedniej straży spośród Czechów i Morawian: Zygmunt Rakowiec z Rankowa i inni, mówią z naciskiem: "Przysięgamy ci, znakomity mężu, że nas zepchnął przyprowadził do tych lasów ten najgorszy człowiek, nasz rotmistrz i by nam ktoś nie mógł wyrzucać występnej ucieczki, porzuciwszy jego dowództwo i chorągiew, którą niesie, wracamy na pole walki". I po tych słowach zostawili natychmiast Jana Sarnowskiego i chorągiew i możliwie jak najszybciej zmieszali się z powrotem z oddziałami walczących na polu boju rycerzy polskich. Od tego zaś czasu wspomniany Czech Jan Sarnowski uchodził za człowieka bez czci i wiary. Kiedy po wojnie wracał z Królestwa Polskiego, własna żona nie chciała go przyjąć ani na zamku, ani do łoża małżeńskiego, wyrzucając mu tchórzostwo i ucieczkę. Przejęty tymi wyrzutami i zniewagami żył niedługo. Zmarł znosząc ustawicznie bolesną hańbę. Zdrada bowiem, jakiej się sam w tym dniu dopuścił wobec króla polskiego Władysława, i tchórzostwo, którego dał wyraźnie dowody opuszczając dobrowolnie pole walki, stały się znane i na dworze króla węgierskiego Zygmunta i wśród panów Czech i Moraw i nie można ich było w żaden sposób nawet z biegiem czasu całkowicie zatrzeć lub puścić w niepamięć.
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Grunwald 2006 Grunwald 2006
Władysław Jagiełło w niebezpieczeństwie
Kiedy po przepędzeniu wojska litewskiego lekki, łagodny deszcz stłumił potężną kurzawę, która zasypywała pole walki i walczących, między wojskiem polskim a pruskim zawrzała od nowa w różnych miejscach bardzo zawzięta walka. Wielka chorągiew króla polskiego Władysława z białym orłem w herbie, którą niósł chorąży krakowski, rycerz Marcin z Wrocimowic herbu Półkozic, pod naporem wrogów upada na ziemię. Ale walczący pod nią najbardziej zaprawieni w bojach rycerze i weterani podnieśli ją natychmiast i umieścili na swoim miejscu, nie dopuszczając do jej zniszczenia.
Rycerze zaś polscy, pragnąc zetrzeć haniebną zniewagę, w najzawziętszy sposób atakują wrogów i rozbijają ich kompletnie, kładąc pokotem wszystkie te siły, które się z nimi starły.
Tymczasem wojsko krzyżackie, które urządziło pościg za uciekającymi Litwinami i Rusinami, uważając się za zwycięzców, z wielką radością podążało do obozu pruskiego, prowadząc ze sobą tłum jeńców. Widząc zaś, że toczy się bardzo zawzięta i krwawa walka, porzuciwszy jeńców i łupy, rzuca się w wir walki, by przyjść z pomocą swoim, którzy już w tej chwili walczyli opieszalej. zięki pomocy nowych walczących zaostrza się walka między obydwoma wojskami. A kiedy po obu stronach padło wielu i wojsko krzyżackie i wojsko krzyżackie doznało ogromnych strat w ludziach, gdy nadto w oddziałach wszczęło się zamieszanie, kiedy ich dowódcy wyginęli, spodziewano się, że wojsko krzyżackie będzie skłonne do ucieczki. Dzięki jednak wytrwałości Krzyżaków i Zakonu oraz rycerzy czeskich i niemieckich wznowiono słabnącą w wielu miejscach bitwę.
W czasie zawziętej walki między obydwoma wojskami król polski Władysław stał opodal przyglądając się odwadze walczących, a złożywszy swą ufność w miłosierdziu Bożym, ze spokojem oczekiwał również ucieczki i ostatecznej klęski wrogów, których widział w kilku miejscach rozbitych i pokonanych. Tymczasem podejmowało walkę 16 nowych, nietkniętych i takich, które jeszcze nie doświadczyły losów wojny, oddziałów wrogów pod tylomąż chorągwiami.
Kiedy ich szeregi zwróciły się w stronę, gdzie król polski stał jedynie ze strażą przyboczną, wydawało się, że godzą w niego wyciągniętymi kopiami. Król zaś przekonany, że wojsko wrogów dybie na niego specjalnie z powodu małej liczby otaczającej go rycerzy, obawiając się, że grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo, wysyła swego sekretarza Zbigniewa z Oleśnicy do znajdujących się w pobliżu jego wojsk walczących pod chorągwią dworzan z rozkazem, by szybko przyszli mu z pomocą.
Zbigniew z Oleśnicy wycofał się z chorągwi nadwornej, dotarł i wmieszał do chorągwi ale ludzie królewscy ścierają się z wrogami, a walcząc również bardzo zawzięcie miażdżą i rozbijają wrogów. Rycerze byli zajęci walką a walczący lub czekający na walkę nie dawali się nakłonić do niczego ani nie wykonywali żadnego jego rozkazu.
Mała chorągiew króla noszona za nim a mająca jako godło białego orła na czerwonym polu została przezornie usunięta, by nie zdradzała, że król się tam znajduje. Na polecenie przybocznej straży króla schowano ją, a króla osłonili końmi i ciałami otaczający go rycerze, by nie przypuszczano, że on tam stoi. Król rwał się z wielkim zapałem do boju i dźwigając konia ostrogami usiłował wskoczyć w najbardziej zwarte szeregi wrogów.
Tymczasem z pruskiego wojska wyskoczył na ryżym koniu rycerz, z pochodzenia Niemiec, Dypold Kökeritz z Ecber z Łużyc, ze złotym pasem, w białym płaszczu, który po polsku nazywamy jakką, i w pełnym uzbrojeniu. Od szeregów większej chorągwi pruskiej znajdującej się między innymi szesnastoma biegł aż do miejsca, gdzie stał król i wymachując kopią na oczach całego stojącego pod szesnastu chorągwiami wojska pruskiego zamierzał, zdaje się, zaatakować króla. Kiedy król polski Władysław usiłował z nim walkę, wywijając własną kopią, starł się z nim, osłaniając króla od ciosu pisarz królewski, Zbigniew z Oleśnicy bez zbroi i broni, mając na pół złamaną kopię. Ugodził Niemca w bok i zwalił z konia na ziemię. Leżącego na wznak wśród drgawek król Władysław ugodziwszy włócznią w czoło, które miał odsłonięte wskutek odsłonięcia się przyłbicy do góry, zostawił nietkniętego. Ale natychmiast zabili go rycerze trzymający straż nad królem, a piesi ściągnęli z niego zbroję i odzież.
Nie było nic odważniejszego
Na pół złamaną kopią wytrącił bardzo długą kopię przeciwnika i strącając zaciętego wroga z konia odsunął niebezpieczeństwo grożące nie tylko królowi, ale całemu wojsku w razie upadku i śmierci króla.
Król polski Władysław wobec pochwał, w jakich jego straż przyboczna wynosiła wobec króla na wyścigi jego odwagę, pragnął mu nadać jako wyróżnienie pas rycerski i nagrodzić jego wyjątkowo chwalebny czyn, szlachetny młodzieniec nie zgodził się na to zaszczytne wyróżnienie ze strony króla, ale kiedy mu król usilnie pragnął nadać godność rycerską, odpowiedział, że on winien być wcielony nie do świeckiego wojska, ale do duchownego i że woli walczyć zawsze dla Chrystusa niż dla ziemskiego i śmiertelnego króla. Wtedy król Władysław rzecze: "Skoro wybrałeś lepszy los, ja jeżeli zwyciężę, by nagrodzić twój czyn, nie zaniecham cię wznieść do godności biskupiej". Od tego też czasu król zaczął darzyć wspomnianego Zbigniewa większą sympatią. Wyróżniany wobec wszystkich względami i życzliwością, miał z biegiem czasu dzięki poparciu króla zostać biskupem krakowskim. Papież Marcin V udzielił mu dyspensy od zmazy, którą na siebie ściągnął niezwykłym czynem.



INNE Fotoreportaże


                                    INNE

Napisz do nas                  Cofnij do strony głównej                  Cofnij do góry                  Copyright © AD1410 by Ave-r